|
Ślub, a po nim wesele, to Wasz wielki dzień, Wasze święto...! Chcecie, by było radosne i piękne, i takim pragniecie go zapamiętać. Jesteście jego częścią, kreujecie go. W ramach ogólnego, szkicowego planu, pragniecie doświadczyć romantycznych doznań, spontanicznych gestów, a nawet nieprzewidzianych, zabawnych wpadek. Nikt nie powinien w tym przeszkadzać, ani Wam, ani Waszym gościom.Na ślubach, gdzie byłem osobą zaproszoną, lub towarzyszącą, widywałem nierzadko fotografów, którzy niemalże reżyserowali przebieg uroczystości. Zachowywali się jak paparazzi, polujący na dobre ujęcie Młodej Pary, dla których pozostali goście byli rekwizytem, uciążliwym dodatkiem, co rusz "włażącym w kadr".Moja zawodowa dewiza, to nie przeszkadzać nikomu! Zamiast tego, od początku staram się zaprzyjaźnić z każdym, kogo będę fotografował. Lubię ludzi. Mimowolnie przelewam na nich swoją pogodę ducha, przez co wszyscy, a zwłaszcza "Młodzi" rozluźniają się, i na zdjęciach wyglądają pogodnie i naturalnie. Ten przekaz pozytywnej energii, to jedyna ingerencja w przebieg ślubu i wesela, na jaką sobie pozwalam.
|
|